Jurek

1945 - 2001

Z imieniem tym wiąże się całą historia Klubu Abstynentów "Hol". Po wielu próbach leczenia odwykowego postanowił skończyć z alkoholem nieodwracalnie, tym bardziej, że miał ku temu sprzyjające okoliczności: pomoc ze strony tutejszą Poradni Odwykowej i pełną zapałów dr Dąbrowską. Nie kto inny, ale właśnie dr Dąbrowska podała Jurkowi propozycję zorganizowania "czegoś" w rodzaju Klubu dla pacjentów Poradni Odwykowej. Od tego czasu Jurek codziennie odwiedzał Poradnię, dużo rozmawiał z pracownikami, czytał zachłanne "Problemy Alkoholizmu" i wszystkie czasopisma poświęcone problemu alkoholowemu.

Klub Abstynentów w Poznaniu przy ulicy 3-go Maja 45 jest najstarszym klubem w Polsce, tam też postanowił pojechać Jurek w celu uzyskania niezbędnych informacji. Wyjazd Jurka poprzedzono rozmową telefoniczną. Po jego powrocie nie było odwołania, Klub w Świnoujściu musiał istnieć. Pojawiły się pierwsze broszurki klubowe i materiały do prowadzenia spotkań Grupy Alkoholików Anonimowych. Wyjazdy Jurka od tego czasu stawały się coraz częstsze.

Pod koniec roku 1984 z ramienia Poradni Odwykowej w Świnoujściu wystawiono pismo do Urzędu Miejskiego w Świnoujściu z prośbą o przydział lokalu z przeznaczeniem na Klub Abstynentów. Od tamtej chwili zaczęły się trudności i ciągłe starania o pomieszczenie. W trakcie oczekiwania na odpowiedź do Jurka dołączyli inni uzależnieni - żywo zaczeli działać Adam i Ewa.

a Walnym Zebraniu uzyskano podpisy odpowiednich do założenia Klubu liczba głosów (15), byli to pracownicy Poradni i pacjenci przychodzący po "ANTICOL" . Władze Miejskie nie mogły ustosunkować się do przywiezionego z Poznania statutu, przepisywano go i zmieniano go dziesiątki razy, w końcu przyjęto zupełnie inny regulamin, w którym mówi się , iż Klub Abstynenta jest Ogniwem Społecznego Komitetu Przeciwalkoholowego.

Po długich staraniach wszystkie bariery urzędowe zostały pokonane założyciele Klubu wiele czasu poświęcili w godzinach przedpołudniowych na załatwienia spraw Klubu w urzędach.

Desiderata


Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu -
pamiętaj jaki pokój może być w ciszy.
Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie,
bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
Prawdę swoją głoś spokojnie i jasno,
słuchaj też tego co mówią inni,
nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją powieść.
Jeśli porównujesz się z innymi możesz
stać się próżny lub zgorzkniały,
albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.
Ciesz się zarówno swoim osiągnięciami jak i planami.
Wykonuj z sercem swoja pracę, jakakolwiek ona by była skromna.
Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.
Zachowaj ostrożność w swoich przedsięwzięciach
świat bowiem pełen jest oszustwa.
Lecz niech ci to nie przysłania prawdziwej cnoty,
wielu ludzi dąży do wyniosłych ideałów i
wszędzie życie pełne heroizmu.
Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć:
nie bądź cyniczny wobec miłości,
albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań
jest ona wieczna i trwała.
Przyjmuj pogodnie to co lata niosą,
bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowiej dyscypliny bądź łagodny dla siebie.
Jesteś dzieckiem wszechświata,
nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj
i czy to jest dla ciebie jasna, czy nie,
nie wątp, że wszechświat jest taki jak być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myślisz o jego istnieniu
i czymkolwiek się zajmujesz i jakkolwiek są twe pragnienia:
w zgiełku ulicznym w zamęcie życia
zachowaj pokój swą duszą.
Z całym swym zakłamanie, znojem i rozwianymi marzeniami
ciągle ten świat jest jeszcze piękny.
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.